Ostatni dzień lipca i ostatnie migawki z ogrodu. Czekam na to co przyniesie sierpień.
"Kwiaty są jak graffiti natury" – J.L.W. Brooks
Ostatni dzień lipca i ostatnie migawki z ogrodu. Czekam na to co przyniesie sierpień.
Czerwiec, miesiąc, w którym zaczyna się lato, a lato to najbardziej pożądany czas (bynajmniej w moim przypadku). To czas wakacji, pikników i zawsze niezapomnianych podróży tych małych i dużych. Letnia natura pokazuje swoje niesamowite kolory, niekończące się tęczowe pola i eksploduje zapachami. Ciepłe słońce ogrzewa promieniami a wschody i zachody słońca uderzają swoimi niepowtarzalnymi kolorami które tworzą pejzaże.
Sobotni poranek w większości przypadków kojarzy się z dłuższym snem…Ale kiedy my śpimy przyroda budzi się do życia – szkoda tego nie uwiecznić na zdjęciach. Dlatego też ten sobotni poranek było nieco szalony… pobudka o 3 rano by dotrzeć na miejsce zbiórki pod bramę Ogrodu Botanicznego w Powsinie. A oto fragment efektów warsztatów fotograficznych, w których to miałam przyjemność uczestniczyć z PhotoWalk Warsztaty Fotograficzne. Było zjawiskowo…
W ogrodzie często chcemy schować się z ulubioną książką czy gazetą od zgiełku dnia codziennego, ale zanim to nastąpi ja zazwyczaj najpierw lubię się porządnie napracować i zrealizować swoje małe i duże pomysły. To miejsce jest przeznaczone na to, co się dzieje w moim ogrodzie, co robię ja i co się dzieje z moimi roślinami. Będą tutaj zdjęcia przedstawiające ich niezwykłe piękno. Dla mnie ten blog to również pewnego rodzaju …