Kojące Pieniny

Koniec i początek roku to czas podsumowań, planów i postanowień. Ja skupiłam się jednak na moim hobby i porządkach w aparacie. Chociaż staram się na bieżąco wrzucać swoje fotki okazało się, że mam małe zaległości, zaległości, które okazały się dla mnie miłym wspomnieniem lata, wakacji, urlopu, słońca i małej beztroski. Tym kojącym wspomnieniem jest Szczawnica, która w mijającym roku ugościła nas wyjątkowo jak zawsze. O jej urokach pisałam już wcześniej. …